Park Oruński
Park Oruński choć nie jest dziś tak wspaniały, jak był w stuleciach XVII i XVIII w., wciąż stanowi w Gdańsku cenne miejsce zieleni. Niektórzy wolą go nawet od Parku Oliwskiego, gdyż z uwagi na mniejszą popularność, jest nieco bardziej zaciszny.
Jego początki sięgają końca XVI w. Wówczas i w ciągu następnych stuleci gospodarzami Oruni byli przede wszystkim gdańscy rajcy, burmistrzowie, kupcy i znani uczeni upiększający ją swymi letnimi rezydencjami, ogrodami i założeniami parkowymi.
W XVII stuleciu, w okolicy pełno było stawów, sztucznych wodospadów, wszędzie rosły rzadkie okazy flory, urządzonych było wiele punktów widokowych. Ogromne zniszczenia w oruńskiej idylli poczyniło oblężenie Gdańska przez wojska rosyjskie w 1734 r. oraz 2 kampanie napoleońskie w 1807 i 1813 r.
Nie licząca się z pięknem krajobrazu urbanizacja w połowie XIX w. owych zniszczeń dopełniła.
Do dzisiaj ocalał Park Oruński – zielony zakątek Oruni, położony nad kanałem Raduni, okolony malowniczymi wzgórzami.
Swój rozkwit osiągnął dzięki trwającym dziesiątki lat zabiegom przedstawicieli najbogatszych rodów gdańskich: Bartłomieja Schachmana, Jana Czirenberga, Albrechta Groddecka oraz Johana Reygera. Po wojnach napoleońskich wraz z istniejącym w nim do dzisiaj dworkiem został odrestaurowany z inicjatywy armatora i kupca Fryderyka Hoene.
Duże wrażenie robi w nim aleja 40 lip, fantazyjne kwietniki oraz stawy, a zwłaszcza ten w głębi parku, okolony wierzbami płaczącymi.
Tekst: Sandra Nejranowska-Białka



